Archiwum

Posts Tagged ‘pulsometr’

Timex Run Trainer 2.0 – informacja prasowa

Czerwiec 8, 2013 Dodaj komentarz

Timex posłuchał uwag biegaczy i wypuścił wersję 2.0 zegarka Run Trainer, który jest udoskonaloną wersją poprzedniego modelu. Mnogość funkcji oraz konkurencyjna cena może zainteresować wielu czytelników. Więcej o zegarku dowiecie się już wkrótce. Póki co informacja prasowa:

Timex Ironman Run Trainer 2.0._T5K742

I’M A RUNNER

Biegaj świadomie, poznaj swoje możliwości, monitoruj postępy!

Warszawa, czerwiec 2013 – Wywodzący się z elitarnej marki Ironman zegarek Timex Run Trainer 2.0. to odpowiedź firmy na potrzebę społeczności biegaczy, w zakresie dostępności produktu, który byłby jednocześnie zaawansowany technologicznie, prosty w obsłudze i funkcjonalny. Wbudowany moduł GPS w technologii SiRFstarIV pozwala śledzić i rejestrować dystans, prędkość i tempo w czasie rzeczywistym – wznosząc trening na wyższy poziom satysfakcji i zaawansowania. Sześć timerów interwałowych z dedykowanymi i programowalnymi przedziałami tętna, to sposób na  personalizację założeń treningowych i aktywność w bezpiecznej dla organizmu, tlenowej strefie. Pas HRM korzysta z cyfrowej transmisji danych przy pomiarze pracy serca, pozwalającej unikać zakłóceń w trakcie grupowych startów np. podczas maratonu.

Model charakteryzuje duży, przejrzysty ekran z dwoma lub trzema liniami wyświetlania, co ułatwia odczytywanie informacji podczas treningu. Warto docenić możliwość zmiany sposobu i liczby wyświetlanych informacji – jednym przyciskiem podczas trwania treningu. Ekran zegarka można dostosować do własnych preferencji w zakresie proporcji kolorystycznych, wybierając czarne cyfry na białym tle lub odwrotnie.

Run Trainer 2.0. posiada alarmy hydracyjne, pomagające w optymalnym nawodnieniu organizmu podczas wysiłku. Funkcja ”pace” pozwala utrzymać zawodnika w pożądanym tempie treningu – przy pomocy sygnału dźwiękowego informuje o konieczności zwolnienia bądź wzmożenia aktywności. Model posiada także funkcję Hands-free Chronograph czyli możliwość automatycznego zapisywania międzyczasów w oparciu o odległość lub czas oraz pamięć 15 treningów.

Najnowszy model 2.0. jest efektem pracy nie tylko inżynierów i projektantów – to produkt wypracowany wspólnie z ekipą najlepszych sportowców z całego świata z Timex Mulisport Team, mówi Paweł Sawicki, Sport Category Specialist Timex Group Polska. Za ich sugestią zaimplementowaliśmy alarm wibracyjny w zegarku informujący o ważnych zdarzeniach treningowych takich jak np. ostrzeżenia o przekroczeniu wartości granicznych stref. Będziemy dalej rozwijać nasze produkty i cieszymy się, że możemy czerpać doświadczenie i inspiracje od osób, dla których sport jest nie tylko drogą do rozwoju osobistego i do pokonywania słabości, ale jest przede wszystkim sposobem na życie.

Timex Ironman Run Trainer współpracuje się z komputerem umożliwiając przegląd i planowanie tras oraz treningów z wykorzystaniem platformy TrainingPeaks oraz Endomondo, a wszystkie ustawienia dostępne są z poziomu klawiatury. Akumulator działający 8 godzin przy włączonym trybie GPS oraz monitorem pracy serca i wodoszczelność w klasie 50M zapewniają komfort użytkowania  treningu w każdych warunkach.

Zegarek jest również kompatybilny z czujnikiem kadencji Foot Pod.

Zegarki dostępne są w punktach sprzedaży Timex w całej Polsce oraz w sklepie internetowym www.timex.pl/.

 Cena: 1199 PLN z pasem HRM

Timex Ironman Run Trainer 2.0._T5K744_hero

Reklamy
Kategorie:Sprzęt Tagi: , , ,

Garmin Forerunner 910XT – test

Luty 16, 2013 5 Komentarzy

Najlepszy z najlepszych, niewątpliwie największy „kombajn” wśród produktów Garmina. Najwyższy dostępny model spośród akcesoriów dla biegaczy.

Trudno jest mi napisać recenzje zegarka z gps będącego najwyższym modelem w ofercie Garmina, kosztującego prawie 2 tys złoty i nie mieć przekonania, że jest to najlepszy produkt. Może inaczej. Foreunner 910XT jest najlepszy i najbardziej wypasiony. Ale dla mnie, przeciętnego biegacza amatora jest za bardzo wypasiony. Bardziej do gustu przypadł mi nowy model Forerunner 610.

429067_582290998451343_721871386_n

Ale od początku…

Zegarek ma wszystko co do szczęścia potrzeba, a nawet więcej. Ale nie jest on dla każdego. Trzeba mieć naprawdę spore wymagania aby w pełni skorzystać ze wszystkich możliwości i funkcji jakie daje nam 910.

Garmin przede wszystkim daje możliwość trenowania wielu rodzajów sportu. Pływanie, rower, bieganie.
To czyni go idealnym rozwiązaniem dla triatlonisty.

Garmin-910

Podstawowe funkcję Garmina to pomiar czasu (stoper), bardzo dokładny pomiar dystansu i tempa w oparciu o GPS. pomiar wysokości npm i zmiany wysokości oparty o GPS oraz co ważne i dające bardzo dużą dokładność – o wysokościomierz barometryczny – och – chciałbym go mieć ze sobą na Chudym Wawrzyńcu, aby dokładnie zmierzyć na trasie przewyższenia 🙂 Dodatkowy miernik mocy pozwala nam analizować dane przy wykorzystaniu funkcji kolarskich oraz pływackich.

Dość spory rozmiar tarczy daje nam dostęp do wielu parametrów biegu, które możemy indywidualnie zdefiniować. Duży ekran pozwala odczytać szybko wszystkie potrzebne informacje. Ten prostokątny ekran dla niektórych jest zaletą, dla innych wadą. Jest na pewno charakterystyczny dla Garmin’a.

Wcześniej jak wiecie testowałem dotykowy 610. Zachwyt nad tym modelem (pomimo ekranu dotykowego, który początkowo sprawiał mi problemy) trwa na tyle długo, że patrzę na 910 przez pryzmat 610.

610’tka ma wszystko co do szczęścia przeciętnemu biegaczowi potrzeba. Poza funkcja pływania. W 910 ta funkcja jest. Jest jeszcze jedna istotna różnica. Istotna zwłaszcza dla „górali”. 610 brała wysokość z gps a testowania 910 jak pisałem wcześniej ma barometryczny wysokościomierz, dzięki czemu poda dokładne informacje o wysokości podejścia. Mała rzecz a cieszy 🙂 Zegarek posiada dodatkowo czujnik bezwładnościowy, który wykorzystywany jest w trakcie pływania.

Trening

Za pomocą portalu Garminconnect mamy możliwość tworzenia własnych treningów ( np. interwałów), które potem wgrywamy na zegarek. Bardzo przydatna funkcja. Zegarek pełni funkcję trenera i pilnuje tempa, tętna podczas treningu.

Sygnały dźwiękowe lub wibracyjne informują nas o pokonanym kilometrze, lub zakończeniu interwału. Jeśli przekroczymy zdefiniowaną strefę również otrzymamy informacje podczas treningu. W praktyce podczas treningu możemy się skupić tylko na bieganiu. Nie musimy zerkać na ekran zegarka, gdyż ona nas o wszystkim sam poinformuję.

Nawigacja

Niewątpliwie jeden z najbardziej dokładnych urządzeń pomiarowych. Po uruchomieniu zegarka satelity są łapane po maks kilkunastu sekundach. W pochmurny dzień trwa to chwilę dłużej. Przez miesiąc biegania nie miałem sytuacji aby nie złapał satelit. Zmiana tempa jest wykrywana bardzo szybko. Dzięki temu można trenować interwały nawet na krótkich odcinkach i mieć rzeczywiste dane odnośnie tempa. Dokładność pomiaru trasy jest bardzo dobra. Na dystansie 10 km odnotowałem błąd pomiaru niecałych 50 metrów. Jest to bardzo dobry wynik. Zaznaczę tutaj jednak, że jest to tylko sprzęt. Na trasie maratonu błąd pomiaru może być większy. W terenie zabudowanym także mogą się pojawić niedokładności. Trochę śmiać mi się chce, kiedy na zawodach miejskich, gdzie trasa jest atestowana, niektórzy biegacze (zwłaszcza posiadacze Garmina 910 🙂 ) twierdzą, że trasa jest źle zmierzona bo Garmin pokazał inny dystans. Ja rozumiem, że wydatek 2 tyś zł na gadżet biegowy posuwa za sobą myślenie, że jak to taki zegarek może się pomylić. Pamiętajmy: to tylko elektronika uzależniona od sygnału z satelit GPS będących wysoko nad nami. Błąd pomiaru to rzecz normalna 🙂

Podsumowanie

Garmin Forerunner 910XT jest idealny dla triatlonistów. Ja osobiście wole jednak 610. W zasadzie tylko dlatego, że „tri” nie będę. 610 można nosić na co dzień jako zegarek sportowy (wersja czarna). Ma wszystkie funkcję dla biegacza poza wysokościomierzem barometryczny. 910 na co dzień nie możemy nosić (przynajmniej ja bym nie nosił). Zegarek za tyle kasy staje się tylko i wyłącznie zegarkiem sportowym (ale przecież z drugiej strony do tego został stworzony). Człowiek trenujący triatlon będzie zachwycony. To jest sprzęt dla niego ! Zdecydowanie. Jeśli jesteś „tylko” biegaczem 610 może być dla Ciebie wystarczająca.

Jak wypada 910 na tle Timex’a z serii Ironman – pozostawiam bez komentarza 🙂 Generalnie przed Timex’em jeszcze daleka droga… pozdrawiam Garminoholików 🙂

Zegarem miałem możliwość testować dzięki uprzejmości Centrum Biegowemu ERGO, gdzie oczywiście możecie go nabyć, tak jak i inne produkty dla biegaczy.

Promocja

Kupując teraz zegarek w Centrum Biegowym ERGO wpiszcie w uwagach do zamówienia hasło  „biegamblog.pl„, a dostaniecie 5% rabatu na Garmina 910xt!  –  LINK

 

ergologo_www_przezierne

Test Garmin Forerunner 610 – video recenzja

Styczeń 2, 2013 11 Komentarzy

Zegarek trafił do mnie już jakiś czas temu. Ze względu na okres roztrenowania nie miałem możliwości na maksa przetestować wszystkich funkcji i dobrodziejstw tego urządzenia. Recenzja miała się pojawić przed świętami. Niestety nadmiar spraw zawodowych pod koniec roku oraz późniejszy okres świątecznego rozleniwienia skutkuje tym, że recenzję Garmin’a czytacie dopiero teraz. Tekst ten to historia jak zostałem garminoholikiem. Czytając wiele opinii i recenzji na sieci, wiedziałem o tym, że jest to poważna choroba. Wirus Garmina przyjechał do mnie kurierem pod postacią odmiany Forerunner 610 w limitowanej wersji kolorystycznej. Jest to pierwszy Garmin, którym zostałem zainfekowany. Po kilku treningach mój organizm się poddał – zachorowałem.
Teraz rozumiem w pełni zachwyt nad produktami firmy Garmin. Czekam jeszcze tylko jeszcze na pierwszy kontakt z Suunto Ambit. Ale o tym kiedy indziej.

Video recenzja
Zapraszam do obejrzenia pierwszej video recenzji mojego autorstwa. Mam nadzieję, że przygotowany materiał się Wam spodoba. Ja ze swojej strony obiecuję kolejne video materiały oraz sukcesywną poprawę jakości prezentowanych filmów 🙂

GF610SE-1

forerunner-610

zdjęcie 3
zdjęcie 5

Zawartość opakowania
W moje ręce trafiła biało niebieska wersja Garmin Forerunner 610 HRM. Omawiany model posiada ekran dotykowy.
W opakowaniu znajdziemy:
– zegarek,
– czujnik pomiaru tętna z paskiem (z monitora nie korzystałem. Biegałem z czujnikiem Adidasa z miCoach, który bez problemu się sparował)
– ładowarkę USB oraz sieciową w dwóch wersjach,
– stick USB umożliwiający synchronizację z PC.
– instrukcję obsługi,

Wszystko bardzo ładnie opakowanie w pudełko.

Dane producenta:

Wymiary urządzenia, szer. x wys. x gł.: 4,57 x 6,35 x 1,42 cm (1,80 x 2,50 x 0,56 cala)
Wymiary wyświetlacza, szer. x wys.: przekątna 2,54 cm (1,0 cala)
Rozdzielczość wyświetlacza, szer. x wys.: 128 x 128 pikseli
Ekran dotykowy: tak
Waga: 72 g (2,54 uncji)
Bateria: bateria litowo-jonowa
Czas działania baterii: 4 tygodnie w trybie oszczędzania energii, 8 godzin w trybie treningu
Wodoszczelny: tak (IPX7)
Obsługa GPS: tak
Bardzo czuły odbiornik: tak

 

Zaawansowane funkcje

Narzędzia treningowe, takie jak nowa funkcja Virtual Racer™, mogą zmienić każdy trening w wirtualny wyścig. Funkcja pozwala ścigać się z poprzednimi najlepszymi wynikami lub spróbować pobić najlepszy wynik dla dowolnych aktywności przesłanych na stronę Garmin Connect™. Funkcja Virtual Racer uwzględnia zmienne prędkości i zaistniałe warunki w czasie rzeczywistym, dzięki czemu można naprawdę ścigać się ze swoim przeciwnikiem. Można także skorzystać z funkcji Virtual Partner® i porównać swoje wyniki z ustalonym przez siebie stałym tempem. Forerunner 610 oferuje także alerty wibracyjne z możliwością dostosowania, które można zastosować dla dystansu, kalorii, tętna lub rytmu. Po osiągnięciu wartości docelowych urządzenie delikatnie zawibruje.

zdjęcie 1

Wygląd zegarka
Zegarek prezentuje się bardzo dobrze. Widać solidne wykonanie i doskonale spasowanie materiału. Ta wersja kolorystyczna wygląda bardzo fajnie. Jest z pewnością oryginalna. Mi się jednak bardziej podoba czarny zegarek.

Obsługa zegarka jest prosta i intuicyjna. Mamy do dyspozycji przyciski z dostępem do podstawowych funkcji: włącznik – podświetlenie, strat – stop oraz międzyczas. Reszta ustawień jest dostępna z poziomu ekranu dotykowego. Początkowo zastanawiałem się jak to się sprawdzi i czy nie będzie przypadkowych „dotknięć”. Wszystko działa bez zarzutu i bardzo dobrze. Można powiedzieć, że jestem pod wrażeniem z małymi uwagami, które zobaczycie w video recenzji.

zdjęcie 4

Wielkość ekranu jest odpowiednia. Nie jest ani duży ani mały. Wszystko jest czytelne. Na kilku ekranach mamy dostęp do wszystkich informacji w trakcie biegu. Przełączenie działa bardzo płynnie i dobrze. Mamy możliwość zdefiniowania własnych ekranów. Do dyspozycji są cztery wiersze, gdzie możemy wyświetlić preferowane parametry biegu. Bez problemu ekrany można przełączyć w rękawiczkach. Edycja ustawień na ekranie już może być kłopotliwa. Mały kłopot mogą mieć także osoby z dużymi palcami. Ustawienie na przykład tempa biegu odbywa się poprzez przesunięcie małych cyferek. To jest chyba jedyna, mała wada ekranu dotykowego.

Funkcje
GPS

Działa bardzo dokładnie. Zegarek wyposażony jest w jeden z lepszych modułów GPS dostępnych na rynku. Co prawda nie biegałem zawodów na trasie z atestem, ale wydaje mi się że jego dokładność jest bardzo dobra. Mam porównanie do GPS z telefonu oraz krokomierza. Urzekł mnie pomiar i wykres podczas treningów na stadionie. Prawie idealne okrążenia. Brawo. Na endomondo nigdy takiego efektu nie uzyskałem. Tempo chwilowe wydaje się być odczytywane równie dokładnie. Opóźnienie jest niewielkie i spokojnie można analizować tempo krótkich interwałów.

mapa

Jedyny minus to pojawiające się czasami problemy ze złapaniem sygnału GPS. Zazwyczaj połączenie następowało po kilkunastu sekundach. Czasami jednak nie zaskoczył. Wtedy trzeba było poczekać chwile dłużej. Oczywiście spore znaczenie ma pogoda. W pochmurny, deszczowy dzień przyjdzie nam czekać najdłużej na złapanie fix’a.

Virtual Partner
Zegarek posiada funkcję wirtualnego partnera. Definiujemy zakładane tempo biegu. Na dedykowanym dla tej funkcji ekranie widzimy dwie postacie. Jedna to my a druga to nasz wirtualny duszek. Dzięki temu widzimy czy utrzymujemy zakładane tempo biegu czy nie. Jak bardzo tracimy lub jaką mamy przewagę. Bardzo przydatna funkcja jeśli chcemy utrzymać stałe tempo biegu lub ukończyć zawody z zakładanych czasie.

Powrót do startu
Bardzo fajna funkcja. Pozwala nam, podczas biegania w terenie, powrócić do miejsca startu. Działa to w ten sposób, że na starcie określamy jednym przyciskiem naszą pozycję. Gdy zapuścimy się za daleko w las lub pole, wybieramy opcję powrotu do miejsca startu. Wtedy zegarek pełni funkcję kompasu i pokazuje nam w którą stronę biec. Bardzo przydatne gdy odkrywamy nowe tereny poza miastem.

zdjęcie 2

Podświetlenie
Niby błahostka, ale jednak ważna rzecz. Tak jak nie trafia do mnie podświetlenie indiglo z Timex’a, tak podświetlenie w Garmin’ie jest doskonałe. Biegając po ciemku po włączeniu oświetlenie wszystkie informację są bardzo czytelne.

zdjęcie(2)

Serwis WWW
Porównując z tym co oferuje Timex ze swoim Training Peaks to strona Garmina wygląda bardzo dobrze. Jest bardzo funkcjonalna i czytelna. Znajdziemy tam wszystkie informacje bez zbędnych fajerwerków i flash’owych udziwnień. Strona nie jest przeładowana bajerami. Szybko się ładuje. W serwisie możemy zdefiniować treningi, interwały, które potem importujemy do zegarka. Kolejny plus.

Bez nazwy

Łączność z PC
Komunikacja z komputerem odbywa się bezprzewodowo za pomocą technologi ANT+. Zegarek łączy się z kluczem USB wpiętym do komputera. Zainstalowana aplikacja automatycznie synchronizuje nasze treningi ze stroną www http://connect.garmin.com

Podsumowanie

Garmin Forerunner 610 to bez wątpienia doskonały zegarek.

Za w miarę przystępna cenę dostajemy produkt wysokiej klasy. Urządzenie wyposażone w funkcje zarówno dla amatora jak i doświadczonego biegacza. Forerunner 610 może zostać naszym partnerem przez długi czas. Pomoże nam w trakcie treningu na stadionie oraz podczas biegania po leśnym terenie. Gdy się zgubimy, pomoże nam odnaleźć drogę do domu. Jest także dobrym kompanem podczas zawodów. Pozwoli nam utrzymać odpowiednie tempo. Łatwość użytkownika i prostota wykonania jest dobra cecha tego zegarka. Nie jest przeładowany ustawieniami. Z drugiej strony jest w nim wszystko co do szczęścia potrzeba.

Polecam.

Dziękuje firmie Garmin za udostępnienie zegarka na potrzeby powyższej recenzji. Smutno się z nim teraz rozstawać. Jestem chory – muszę iść chyba na odwyk i wyleczyć  się z choroby garminowej 🙂

Zapraszam do dyskusji na temat tego zegarka.
Na koniec zdradzę, że kolejny materiał video już powstaje i będzie nim recenzja Nike LunarGlide+4 Shield oraz porównanie ich do „zwykłych” lunarów4.

Timex IRONMAN® RACE TRAINER

Kwiecień 18, 2012 3 Komentarze

Dziś zadzwonił do drzwi kurier z małą paczuszką.
W środku znalazłem zegarek – a właściwie to „cyfrowy monitor pracy serca” 🙂
Timex IRONMAN® RACE TRAINER 

Nie wystarczy trenować ciężko…By sięgnąć limitów trzeba trenować sprytnie. Timex Ironman Race Trainer™ Cyfrowy Heart Rate oferuje sportowcom niezbędny pomiar danych kluczowych dla osiągnięcia sukcesu. Z pamięcią 10 treningów, chronografem na 50 okrążeń z pomiarem przeciętnego tętna na okrążenie i z 5 timerami interwałowymi z konfigurowalnymi zakresami tętna ten zaawansowany zegarek sportowy czyni poważny trening, poważnie łatwym.

Już jutro pierwszy trening z nowym „zegarkiem”.
Za tydzień, dwa napiszę więcej i opiszę moją przygodę z Timex Race Trainer.

Kategorie:Sprzęt Tagi: ,

Pulsometr Sigma PC 15

Październik 29, 2011 5 Komentarzy

Mój nowy nabytek. Pulsometr.
W końcu się zdecydowałem.Słyszałem wiele opinię, aby bieganie rozpoczynać od zakupu tego urządzenia.

Nie w moim przypadku. Pulsometr nabylem dopiero po przeszło 5 miesiącach.
Znam już na tyle  swój organizm,aby pulsometr był przydatnym narzędziem do poprawy treningów, a nie kolejnym gadzetem.

Sigma kupiona na allegro w dobrej cenie. W zestawie oczywiście pasek na klatę z nadajnikiem. Bardzo dobrze wszystko wygląda. Początkowo prze klikanie się przez opcję i ustawienia było trudne. Ale już chyba wiem o co chodzi 🙂 Dziś odbyłem pierszy trening z pulsometrem. 11 km. HR 167, maks 191.
Przede mną troche literatury i testów,aby poprawnie określić HR maksymalne.

Po pierwszym treningu uważam, że dokonałem bardzo dobrego zakupu. Jakoś szkoda mi było pieniążków na Polara. Z drugiej strony była tańsza opcja w Decthlonie – jednak dość uboga w funkcjach.

Więcej wniosków i opinii o Sigmie w przyszłości.

Kategorie:Sprzęt, Uncategorized Tagi: