Strona główna > Chudy Wawrzyniec, Sprzęt > Plecak biegowy RT Team 10L QUECHUA – Chudy Wawrzyniec – cz.2/2 – sprzęt

Plecak biegowy RT Team 10L QUECHUA – Chudy Wawrzyniec – cz.2/2 – sprzęt

Dwa miesiące temu pisałem o przygotowaniach do „Chudego”. W tym odcinku będzie trochę o sprzęcie i akcesoriach jakie zamierzam ze sobą zabrać na zawody. Kompletna check-lista będzie dopiero opracowana i opisania. Na dziś kilka informacji głównie o plecaku do biegania, ale nie tylko.

zdjęcie 4(2)

Quechua RT Team 10l

zdjęcie 2(3)

Plecak do biegania po górach – RT Team 10L QUECHUA z sieci Decathlon.
Biegnąc w górskim ultra maratonie jedną z pozycji obowiązkowych jest plecak do biegania. Plecak, w którym można schować odżywianie, płyny, środki pierwszej pomocy i inne przydatne rzeczy. Plecaka szukałem od kilku tygodni. Czytałem i analizowałem. Wybór plecaków biegowych jest dość spory. Poszukiwałem niewielkiego rozmiarem, lekkiego, 10-cio litrowego plecaka, takiego, który będzie optymalny na zawody. Plecaki do biegów górskich są generalnie drogie. Takie marki jak RaidLight, Inov-8 czy Salomon można kupić za kilka stówek. Zadałem sobie pytanie czy na moim poziomie biegowym i ilości zawodów górskich w jakich startuje (słownie jeden w tym roku) wydawanie takiej kasy ma sens. Z pomocą przyszła mi znana sieciówka ze sprzętem sportowym oraz dwie recenzje znalezione na sieci. Recenzja Marcina jednego i Marcina drugiego (kolejność przypadkowa). I tak w moje ręce trafił niedrogi, ponieważ kosztujący niecałe 150 zł plecak Quechua RT Team 10l.
Plecak ma pojemność 10 litrów i jest w sumie dość lekki – 320g. W zestawie znajduje się oczywiście bukłak, który może zostać zalany wodą lub izotonikiem. Instrukcja obrazkowa zabrania wlewać do środka piwa. Ciekawe dlaczego 🙂

zdjęcie 1(2)Bukłak

zdjęcie 1(3)Ustnik rurki. Dla naszego bezpieczeństwa plecak posiada także gwizdek.

Zaletą plecaka jest kilka łatwo dostępnych kieszeni. Jedna zewnętrzna na suwak, dwie w pasku oraz dwie elastyczne na bidon lub kijki.

zdjęcie 3(2)Kieszeń w pasku

zdjęcie 3(3)Zewnętrzna kieszeń

zdjęcie 2(2)Elastyczna kieszeń na bidon lub kijki

Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Plecak dobrze leży, a możliwości regulacji pozwalają na odpowiednie dopasowanie. Pierwszy mały test jutro podczas dwugodzinnego wybiegania. Bardziej poważny już za tydzień podczas zawodów 3. CROSS MARATON NAD PILICĄ. Te podobno niełatwe zawody będą kolejnym sprawdzianem przed sierpniowym startem. Trasa zawodów poprowadzona została w lasach przylegających do rzeki Pilicy i biegnie 7-kilometrową pętlą. Jestem ciekaw jak tam będzie. Dwie poprzednie edycje były zorganizowane na wysokim poziomie. Mam nadzieje, że w tym roku będzie podobnie.

trasaTrasa zawodów 3. CROSS MARATON NAD PILICĄ

W zawodach oczywiście pobiegnę w Cascadiach, których recenzje mogliście przeczytać kilka dni temu. But idealny na takie zawody. Będzie to kolejny sprawdzian butów w trudnym terenie. Przed „Chudym” trzeba je porządnie zmieszać z błotem 🙂

Kije trekkingowe
Trudny temat. Nadal się zastanawiam czy brać na zawody czy nie. Jeśli brać to musiałbym je mieć najpóźniej na początku lipca, ponieważ z kijami trzeba też nauczyć się biegać. Wybór kijków jest w sumie ograniczony i niewielki. Od typowo biegowych, ultralekkich i wytrzymałych RaidLightów za grubą kasę poprzez bardzo tanie i pewnie badziewne (oraz ciężkie) kijki do wędrówek górskich za kilkadziesiąt złotych. I znowu pytanie. Czy na jedne zawody jest sens wydawać 200 – 300 zł na kijki? Chyba nie…. a może jednak…nie atakuję rekordu świata. Możne znaleziony badyl wystarczy…

Pasek na numer startowy COMPRESSPORT
Wydatek niewielki a rzecz bardzo przydatna. Za pomocą tego paska możemy zamocować numer startowy bez konieczności przekuwania agrafkami naszych koszulek do biegania. Dodatkowo pasek ma dodatkowe kieszonki na żele. Przetestowane już podczas trzech startów. Pasek spełnia swoją funkcję. Nie przeszkadza i jest wygodny.

Co dalej…
Biegać, biegać i jeszcze raz biegać. Mam świadomość, że tygodniowa ilość treningów oraz kilometraż nie zachwyca. Znowu mało. Za tydzień Cross Maraton, który pobiegnę na spokojnie. Za dwa tygodnie już mocniejszy akcent, ponieważ Bieg Ursynowa gdzie mam zamiar poprawić życiówkę na 5 km. Czy uda się złamać 21:50? Czas pokaże. Jest jeszcze trochę czasu aby porobić interwały i nadrobić stracony czas.

Było o fenomenalnych Cascadiach a dosłownie za kilka dni będzie o fantastycznych Nike Flyknit One. Jestem w połowie pisania recenzji. Jeszcze zrobię kilka zdjęć i będę mógł opublikować tekst. Obiecuję 🙂

Dziś Bieg Rzeźnika. O tej porze już chyba większość zawodników jest na mecie. Niektórzy przegrali walkę, inny ją wygrali. Ja do swojej rzeźni mam jeszcze dwa miesiące. Wiem, że będzie bolało. Ale domyślam się także co będę czuć na mecie. Gratuluję wszystkim, którzy w Rzeźniku wystartowali i tym, którzy go ukończyli.

Advertisements
  1. Czerwiec 2, 2013 o 6:35 am

    Biorąc pod uwagę fakt, że Chudy już za 69 dni, to mój kilometraż jest również słabiutki. Na 5x w tygodniu, jakieś 65 km. Dawniej bywało znacznie lepiej (do 140 km tygodniowo), ale te czasy się skończyły, niestety. Plus jest taki, że pod nosem mam dużo górek, ciężkiego terenu. Ja kijków nie zabieram, aczkolwiek wiem (od kolegi, który startował w ubiegłym roku), że w zasadzie warto zabrać.

    Pierwszy tydzień w Brooksach za mną i jakieś 65 km. Mam pytanie, czy też odnosisz wrażenie, że ten but poniekąd wymusza bieg ze śródstopia? Może ja odnoszę takie wrażenie, bo poprzednio biegałem w Fuji Trabuco, które miały bardzo wysoką podeszwę. Po tej przesiadce, czuję łydkę i achillesa jak nigdy dotąd. Ciekawi mnie, jak to jest u Ciebie.

    Pozdrawiam,
    Mateusz – RunFAN.PL

    • Czerwiec 3, 2013 o 9:48 am

      65km tygodniowo to i tak ładnie 🙂
      Nad kijkami jeszcze myślę. Zobaczymy.

      Co do Cascadi to nie mam takiego wrażenia. Od początku biegło mi się w nich bardzo dobrze. Może faktycznie po pierwszych treningach coś mnie pobolewało ale jak sobie przypomnę to chyba obwiniałem za to kilometraż – na pierwsze wyjście zrobiłem od razu ze 20 km 🙂

  2. adamwer
    Czerwiec 7, 2013 o 4:28 pm

    Napisz coś o plecaczku po biegu, szukam czegoś na setkę.

    • Czerwiec 9, 2013 o 3:47 pm

      Co mogę napisać? Polecam 🙂 Na recenzje przyjdzie czas pewnie za miesiąc,dwa. Po biegach treningowych i wczorajszych zawodach z czystym sumieniem mogę go polecić. Początkowo miałem kłopot z odpowiednim dopasowaniem plecaka ale dość szybko udało mi się dobrze wszystko wyregulować.

      Poza tym rekomendacja dwóch Marcinów, którzy biegają w ultra jest wystarczającą opinią. No i ta cena 🙂

      Jedyne co na minus to mycie buklaka nie jest najprostsze. Droższe buklaki maja możliwość wygodnego otworzenia i wysuszenia. Tutaj tego nie ma. Taki w sumie na ten moment jedyny minus. Z drugiej strony buklak możesz dokupić inny i wymienić.

  3. Czerwiec 23, 2013 o 4:18 pm

    Po przymiarce modelu, który opisujesz, zdecydowałem się na model Extend 0-12L. Niebawem też napiszę o nim kilka słów u siebie. Pozdrawiam

    • Czerwiec 24, 2013 o 6:35 am

      Rozważałem ten model ale brakuje w nim bukłaka. Dlatego z niego rezygnowałem. Czekam na recenzję.

      Pozdrawiam,

  1. Lipiec 21, 2013 o 5:51 pm
  2. Sierpień 13, 2013 o 12:49 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: