Strona główna > Porady, Sprzęt, Treningi > Adidas miCoach – Twój trener osobisty – test, recenzja

Adidas miCoach – Twój trener osobisty – test, recenzja

Czym jest miCoach – to nic innego, jak osobisty trener elektroniczny.

Wstęp
Moja przygoda z aplikacją zaczęła się od ściągnięcia na telefon iPhone darmowej aplikacji miCoach z iTunes.
https://itunes.apple.com/pl/app/micoach/id383809424?mt=8 Wygenerowałem swój pierwszy plan i zacząłem biegać 🙂

Jest kilka możliwości rozpoczęcia przygody z miCoach. Pierwsza i najprostsza to właśnie telefon iPhone z pobraną aplikacją. Dzięki gps w telefonie i poleceniom wydawanym przez słuchawki, możemy w pełni realizować treningi w oparciu o tempo biegu. Jest to najtańsza opcja trenowania z miCoach. Kosztuje 0 zł. Jedynie trzeba posiadać iPhone’a (lub telefon z systemem Android z gps – nie testowałem). Jeśli chcemy wzbogacić swoje treningi o pomiar tętna, wtedy do telefonu możemy dokupić przystawkę miCoach connect do iPhone’a. Koszt około 250 zł – ciężko dostać. Widziałem tylko w jednym adidas CONCEPT STORE. W GO Sport np. nie ma. Można także zakupić zestaw do iPhone’a z sensorem do buta (Speedcell – wtedy treningi są oparte o tempo). Od niedawna jest także dostępna przystawką działająca w technologi Bluetooth, która może działać z Androidem.  Tak naprawdę to jest sam czujnik tętna – bluetooth.

miCoach Pacer

Ostatnia opcja to zakup miCoach Pacer. Cały zestaw do biegania bez telefonu. Czyli czujnik tętna, słuchawka, oraz speedcell do pomiaru szybkości. Opcja droga, około 500 – 600 zł. Tutaj pojawia się pytanie czy nie lepiej dołożyć jeszcze para stówek i kupić np.  Garmina z GPS 🙂

Czym jest miCoach
miCoach to nasz trener. miCoach to portal www. Serwis ten to serce systemu. Telefon czy pacer jest tylko narzędziem, które komunikuje się z serwisem http://www. System treningowy został opracowany przez Grega McMillana – guru trenerów amerykańskich 🙂

Dla kogo
miCoach jest przeznaczony dla ludzi uprawiających wiele dyscyplin sportowych. Ja napiszę o bieganiu.
Serwis www daje nam możliwość utworzenia treningu dla rożnych poziomów zaawansowania. Początkujący biegacz wygeneruje plan aby przebiec pierwsze 10 km. Jest możliwość utworzenia planu aby zrzucić zbędne kilogramy, poprawić szybkość. Poza treningami biegowymi można zaplanować treningi uzupełniające. Jest tego naprawdę sporo. Dobra rzecz to wiele poziomów zaawansowania. Plany mogą nam pomóc ukończyć maraton np. w 2:30 🙂

miCoach to idealne narzędzie dla początkujących, którzy potrzebują planu, kontroli i systematyczności w treningach.

Jak zacząć:
http://micoach.pl/content/view/jak-zaczac

Sprzęt

iPhone z zestawem miCoach Connect

Zestaw miCoach Connect. W pudelku otrzymujemy czujnik pomiaru tętna oraz bardzo wysokiej jakości pasek do zamocowania czujnika. Biegałem w Timex’ie, Garmin’ie, Polarze oraz Sigmie. Naprawdę pasek Adidasa robi różnice. Gdzieś w jakiejś recenzji czytałem pochwały na ten temat – potwierdzam. Muszę przyznać, że pasek Adidasa jest najbardziej ergonomiczny ze wszystkich, w których biegałem wcześniej.
W pudełku jest oczywiście także przystawka do telefonu, która ma za zadanie odczytać pomiar z czujnika. Wszystko działa w technologii ANT+ . Design małej przystawki idealnie pasuje do iPhone. Tutaj info dla użytkowników nowego telefonu iPhone 5.  Ze względu na inne łącze nie będą oni w stanie podłączyć miCoach Connect. Dla nich pozostaje nowa wersja miCoacha działająca w technologii Bluetooth. Nie wiem czy jest już dostępna na polskim rynku oraz ile kosztuje, ale ważne, że jest.

Treningi

Po zdefiniowaniu naszego celu i określeniu ile razy w tygodniu chcemy biegać, system ustala nam treningi.
W skrócie można je podzielić na 3 typy. Interwały w czerwonej strefie, biegi z narastającą prędkością (z szybkim finiszem) oraz długie wybiegania w zielonej strefie.

Trening w czerwonej strefie oparty o GPS

Jednym z typów treningu są interwały. Krótkie odcinki w czerwonej strefie przy maksymalnym wysiłku. Idąc na trening możemy wybrać czy trenujesz w oparciu o tętno czy o tempo. Interwały moim zdaniem (i Bartka) należy biegać wg tempa. Tętno nie zdąży spaść do odpowiedniego poziomu po zakończeniu serii. Z drugiej strony pomiar gps jest na tyle niedokładny, że opóźnienie w podaniu aktualnego tempa jest tak spore, że te treningi wykonujemy trochę na wyczucie. Widać to na screenie powyżej, gdzie „falowanie” jest spore.  Tutaj widać przewagę zestawu pacer, gdzie pomiar szybkości odbywa się za pomocą czujnika w bucie i pomiar tempa jest natychmiastowy.

Trening oparty o tętno

Powyżej przykład treningu opartego o strefy tętna. Ładny wykres i ocena na koniec treningu 100%.  Czyli w 100% zrealizowałem trening i trzymałem się założonych stref 🙂

Mój plan

W miCoach wygenerowałem sobie dwa plany. Pierwszy miał mnie przygotować do Biegu Niepodległości. Biegałem z nim prawie miesiąc. Zważywszy na to, że ostatni tydzień przed zawodami byłem chory i zrobiłem tylko jeden trening, a udało mi się pobiec w 47:17 (nadal byłem trochę przeziębiony) to uważam, że miCoach dobrze przygotował mnie do zawodów. Teraz jestem w trakcie planu do Półmaratonu Mikołajów w Toruniu, który mam zamiar pobiec na początku grudnia.
Plan jest ciekawy. Poszczególne treningi są urozmaicone. To jest plus. Treningi nie są łatwe. Wymagają od nas włożenia wysiłku. A przecież o to chodzi. Moim zdaniem brakuje podbiegów. Jest to ważny element treningu. Wierze w to,  że pomaga budować sile i polepszyć wyniki.  Z drugiej strony w jaki sposób miałby zostać zdefiniowane podbiegi w miCoach? Tutaj się kłaniają ograniczenia programu. Z jednej strony można modyfikować plan poprzez przesunięcia treningów między poszczególne dni. Nie można jednak utworzyć własnego treningu. I to jest największa wada tej aplikacji. Brak możliwości dodania własnego treningu oraz brak możliwości edycji poszczególnych treningów. Czasami są dni kiedy nie masz czasu biec przez półtorej godziny i chcesz skrócić trening. Możesz dodać jedynie własny trening na zasadzie free run.

Przed rozpoczęciem treningu mamy możliwość wyboru ulubionej playlisty oraz zakresu instrukcji wydawanych przez trenera. Komendy, które otrzymujemy w trakcie treningu są zrozumiałe i czytelne. Miły głos informuje na co kilometr o czasie, tempie oraz o strefie, w której aktualnie jesteśmy. Gdy w trakcie treningu przekraczamy zakres tętna lub tempa (w zależności wg którego parametru trenujemy) głos w słuchawkach informuje nas aby zwolnić, lub przyśpieszyć.

Strefy

Na końcu, ale rzecz najistotniejsza. Od tego powinien zacząć się tekst. Treningi realizujemy w oparciu o określone strefy.  I tu jest problem. Można wyznaczyć strefy na wyczucie lub w oparciu o posiadaną wiedzę o swoim organizmie (tak jak ja – ale czy dobrze to zrobiłem?). Można skorzystać z Assessment workout. Jest to dobre rozwiązanie, ale trzeba je wykonać dokładnie i to najlepiej kilka razy (kilka dni przerwy). Chodzi o to, że za pierwszym razem zrozumiemy, gdzie jest nasza czerwona strefa. Wtedy –  z tą wiedzą cały pomiar będzie bardziej dokładny za drugim razem.
Idealnym rozwiązaniem jest oczywiście wykonanie badań wydolnościowych i określenie progów przemian beztlenowych oraz określenie HRmax. Jednak kto z początkujących biegaczy (a miCoach jest głownie dla nich) będzie wydawał parę stów na takie badanie?
Gdy jesteśmy już po kilku treningach i stwierdzamy, że w danej strefie jest za lekko lub za ciężko, mamy możliwość zmodyfikowana poszczególnych stref.

Ustalanie stref

Posumowanie

Minusy
–  brak możliwości utworzenia własnych treningów,
– konieczność dokładnego określenia stref dla uzyskania optymalnych efektów treningu (do końca to nie jest wada, jednak błędne określenie stref może się zakończyć nieefektywnym treningiem),
– stosunkowo wysoka cena Pacer’a

Plusy
– prostota,
– możliwość wygenerowaniu planu dla wielu stopni zaawansowania i najpopularniejszych dystansów,
– ćwiczenia uzupełniające,
– wysokiej jakości czujnik tętna z paskiem,

Chcesz przebiec pierwsze zawody na 10 km lub półmaraton? Nie wiesz jak się przygotować – miCoach jest dla Ciebie.
Jeśli jesteś początkującym lub już trochę doświadczonym  biegaczem i przeraża Ciebie ilość różnych planów treningowych dostępnych w internecie to miCoach jest dla Ciebie. Jeśli masz dylemat czy trenować z FIRST’em, czy Danielsem. Jeśli obawiasz się, że nie dasz rady „trzymać” się planu to miCoach jest dla Ciebie. W trakcie treningu nie ma taryfy ulgowej. Biegając interwały z rozpisanym treningiem na kartce, gdy zabraknie Ci sił to po prostu odpuszczasz. miCoach Ci na to nie pozwoli. Będziesz dostawał komendy do ucha, które zmobilizują Ciebie do zakończenia treningu.

Moim zdaniem miCoach to bardzo dobry produkt. Jest to idealny prezent dla biegacza stawiającego pierwsze kroki lub takiego, który gubi się w ilości rożnych planów treningowych. Zaawansowani biegacze także znajdą coś dla siebie. Jednak brak modyfikacji poszczególnych treningów może być mała wadą dla tych, którzy mają swoją wizję trenowania i nie chcą się w 100% podporządkować wirtualnemu trenerowi.
Jeśli masz iPhone’a lub androida – nie zastanawiaj się dłużej. Ściągaj aplikację, wygeneruj plan i idź pobiegać…. 🙂

Na zakończenie wielkie dzięki dla adidas Running Polska za udostępnienie miCoach‚a do testów.

Reklamy
  1. Listopad 27, 2012 o 1:34 pm

    Fajna recenzja, ja jestem w trakcie czytania książki Friel’a o treningu z pulsometrem i rozważam czy takiego gadżetu sobie nie sprawić. Ale na razie mój garmin się sprawdza 🙂 Na pewno ściągnę tą aplikację na telefon i obejrzę jaki plan na Wiedeń mi wygeneruje 🙂

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: