Strona główna > Porady > Nie drażnij biegacza!

Nie drażnij biegacza!

Jak postępować z biegaczem – instrukcja dla normalnych ludzi.

1. Opis gatunku.

BIEGACZ jest stworzeniem nieszkodliwym, inteligentnym, sympatycznym i w ogóle miłym w obejściu, pod warunkiem, że się go nie rozdrażni. Wtedy potrafi zmienić się we wredną, mściwą bestię plującą jadem. Istnieje jednak prosta metoda na to, by biegacz był miły i kochany. Zawiera się w jednym zdaniu: NIE DRAŻNIJ BIEGACZA.

Biegacz na treningu stara się robić swoje i nie uprzykrzać życia innym. Dlatego wstaje o 5 rano, kiedy w parku spotyka tylko przedstawicieli swojego gatunku. Albo biega po nocy. Albo jedzie do lasu. Czasem jednak się nie da i musi publicznie trening uskutecznić. Wtedy stara się nie utrudniać egzystencji przedstawicielom niebiegających, ale oni swoje…

2. Jak postępować z biegaczem, gdy spotkasz go na drodze.

NIE BAW SIĘ W KIWANKĘ.

Biegacz biegnie dość szybko. Kiedy idziesz z przeciwka nie wpadaj w panikę i nie zaczynaj skakać z jednej strony ścieżki na drugą „o jezó, o jezó przecież mnie stratuje!”. NIE stratuje cię. W naszym kraju obowiązuje ruch prawostronny i tego się trzymaj. Zejdź na swoją prawą stronę. Biegacz ma oczy i zna zasady ruchu, gwarantuję ci, że też zbiegnie na swoją prawą stronę i tym samym miniecie się łagodnie i przyjemnie. A jeśli jeszcze powiesz biegaczowi coś miłego, na przykład „dzień dobry”, to on będzie cały szczęśliwy, uśmiechnie się, odpowie i będzie miło.

STÓJ JAK SŁUP

Jeśli się boisz, że nie zdążysz uciec z drogi biegaczowi, albo nie wiesz która to prawa strona, albo nie chcesz uciekać, albo cokolwiek innego stoi na przeszkodzie, żebyś zszedł biegaczowi z drogi zatrzymaj się. Stań jako ten słup i ani drgnij. Najlepiej jeszcze spojrzyj na biegacza wzrokiem lekko przestraszonym, wtedy on będzie wiedział, że się nie ruszysz i spokojnie, szerokim łukiem cię ominie. I nie zrobi krzywdy.

ŁAP PSA! I dzieci!

Biegacze zasadniczo nie mają nic przeciw psom. Część z nich ma własne. ALE, psy bywają niebezpieczne. Jeśli NIE WIESZ jak twój pies reaguje na biegaczy, albo wiesz, że nie reaguje dobrze (rzuca się do podgryzania, albo skacze z radości) przytrzymaj psa przez moment, biegacz cię ominie i psa takoż i wszystko będzie dobrze. Pies nikogo nie zje, nie przewróci a tobie nie grozi pozew od rozdrażnionego biegacza.

Uważaj na dzieci. Dzieci mają tendencję do raptownych zmian kierunku i biegacz widząc pędzącego z naprzeciwka krasnala prawie dostaje zawału, bo nie jest w stanie przewidzieć, w którą stronę ów krasnal popędzi. Najlepiej naucz swoje dziecię reakcji na widok biegacza, albo zwiększ czujność, gdy widzisz biegacza. Złap za rękę i nie puszczaj, dopóki biegacz was nie minie. Czasem biegacz zasuwa z taką prędkością, że trudno mu wyhamować gdy nagle dziecko wpadnie mu pod nogi, nawet gdyby bardzo chciał. A taki wypadek może skończyć się bardzo źle. Nie drzyj się na dziecko, bo wtedy zdezorientowane jest jeszcze mniej przewidywalne. Poza tym generalnie, nie drzyj się na dziecko. Bo później będzie musiało odreagować i wyrośnie na biegacza…

NIE CHODŹCIE ŁAWĄ

Oczywiście, że bardzo przyjemne jest sobie poplotkować z całym stadem znajomych w czasie spacerku, ale na litość, nie idźcie ławą, gdy biegacz zasuwa z przeciwka. Zasada zawsze ta sama – zejdź na prawą stronę! To nie boli, cała akcja zajmie jakieś osiem sekund, a masz pewność, że biegacz nie będzie mamrotał kurew pod nosem pod twoim adresem, po tym jak musiał się przebijać przez ławę.

REAGUJ NA OSTRZEŻENIA

„UWAGA!” krzyczy biegacz. Albo „Przepraszam!” A ty nic. Albo udajesz, że nie słyszysz, albo olewasz serdecznie prośbę. Idziesz środkiem ścieżki, biegacz dopędza cię i nie chcąc się przeciskać, zrobić ci krzywdy i wiedząc, że go nie widzisz (w końcu nie masz oczu na karku) krzyczy. A ty nic. No to się nie dziw, że cię zdzieli łokciem!

OSTRZEGAJ!

Jeśli jesteś kierowcą samochodu i wiesz, że na pewno się nie zatrzymasz, żeby puścić biegacza – zatrąb. Biegacz wtedy zwiększy czujność i nie wlezie Ci pod koła. Jeśli chcesz biegacza przepuścić – machnij ręką. Najlepiej kawałek przed przejściem dla pieszych, coby w miarę z dalekiej odległości widział już, że może biec, że nie zrobisz mu z tyłka garażu.

Jeśli jedziesz na rowerze – dzwoń, trąb, krzycz. Biegacz, nawet jak ma słuchawki, to najczęściej muzyka w nich jest na tyle cicho, że ostrzeżenie usłyszy.

NIE OBRAŻAJ SIĘ

Kiedy biegacz ma w nogach piętnaście kilometrów a przed sobą jeszcze na przykład osiem to trudno mu jest wyartykułować okrągłą prośbę z ozdobnikami w stylu „Przepraszam czy byłaby pani uprzejma zejść na prawą stronę ścieżki, gdyż chciałbym w niezakłóconym tempie kontynuować trening”. Już szybciej usłyszysz wspomnianą wyżej „Uwagę”, czasem nawet „Lewa wolna!” albo „Z drogi!”.

To nie jest dowód nieuprzejmości. Po prostu ostrzeżenie, które musi być szybkie, konkretne i zrozumiałe.

Nie obrażaj się też, jeśli biegacz ignoruje Twoje próby nawiązania konwersacji. Jeśli właśnie biegnie trening na tempo, czy leci po życiówkę – ostatnie o czym myśli to pogawędki. Jeśli chce pogadać, to na pewno to uczyni, ale raczej się nie zatrzyma.

NIE ZACZEPIAJ!

Jeśli chodzą Ci po głowie durne myśli, żeby biegaczowi, a szczególnie biegaczce walnąć jakiś głupi tekst – nie urzeczywistniaj ich. Bo go wkurzysz. Chcesz się drzeć i zaczepiać? Proszę bardzo, ale w miły sposób. Doping w postaci okrzyku „Brawo, tak trzymaj!” czasem potrafi zdziałać cuda i dodać skrzydeł, a biegacz będzie ci wdzięczny, bo może właśnie był na granicy paścia na pysk na dwudziestym kilometrze. A jeśli masz ochotę walnąć tekst o falujących pośladkach, albo że czupiradło biegnie, to nie radzę. Biegacze często wkurwliwi są, a biegaczki noszą gaz. I to silny gatunek, tak w ogólności.

SPRZĄTAJ KUPY!

Jeśli masz pieska i piesek narobi na ścieżce to proszę podnieść psie gówno i wyrzucić. Jeśli masz pieska i piesek narobi na ścieżce na oczach biegacza, a ty nie posprzątasz – biegacz się wkurzy. Jeśli masz pieska i piesek narobi na ścieżce, nie daj borze na oczach biegacza, a biegacz jeszcze przypadkiem wdepnie w owoc psiej pracy – biegacz się wkurwi. Bardzo. Wkurwiony biegacz to bardzo niebezpieczne stworzenie.

PODSUMOWANIE:

A niby dlaczego to ty masz ułatwiać biegaczowi życie? Czemu to on nie może się zatrzymać i mnie po ludzku ominąć? No kurna bo biegnie. Trening biegowy polega na tym, że się biegnie. Czasem zatrzymanie, choćby na 10 sekund wybija całkiem z rytmu i rozwala cały trening. Bieganie to jest pasja biegaczy, kochają to i bardzo im zależy na tym, żeby móc w spokoju swój sport uprawiać. Starają się nie uprzykrzać nikomu żywota, zatem i wy się postarajcie. To nie wymaga wiele.

Ten tekst pochodzi ze strony:

http://ruda-blondynka.pl/2012/05/22/nie-draznij-biegacza/

Reklamy
Kategorie:Porady Tagi:
  1. Czerwiec 11, 2012 o 2:47 am

    Reblogged this on Biegi Zagraniczne and commented:
    True story.

  2. Czerwiec 12, 2012 o 11:21 am

    Dobre dobre…. i jakże prawdziwe 🙂

  3. Czerwiec 14, 2012 o 3:02 pm

    Jejciu jaki upływ agresji z tej rudej blondynki.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: