Archive

Archive for Listopad 2011

Podsumowanie sezonu

Listopad 12, 2011 Dodaj komentarz

Po Biegu Niepodległości można powiedzieć, że startowy sezon 2011 został zakończony. Mój pierwszy sezon.

Moja przygoda z bieganiem miała swój początek w maju tego roku. Pierwszy miesiąc to były ciężkie treningi po tytułem „marszobiegi”. Minuta „biegania”, 5 minut marszu…  Było ciężko. Sukcesem jest na pewno to, że wytrwałem ten pierwszy etap. Przed rozpoczęciem biegania moja aktywność fizyczna była praktycznie zerowa.

To, że przez ten czas przebiegłem łącznie 634,99 km km jest sporym wyczynem. Kilka startów, w tym maraton. Jestem dumny z sobie, że dałem radę. Są już ambitne plany na przyszły rok, ale o tym później.

Podsumowanie km

Sukces…
Na pewno sam fakt, że biegam. Że wytrwałem pierwsze ciężkie treningi i fakt, że się nie zniechęciłem po trudnych dniach, kiedy mnie wszystko bolało. Ba, nawet chodzenie po ulicy było w pewnym momencie połączone z cierpieniem. Nie wspominając o wchodzeniu po schodach..

Maraton Warszawski – ukończenie maratonu to bardzo ważna sprawa. Zaledwie po kilku miesiącach biegania udało mi się pokonać dystans 42 km. Uważam, że to efekt SYSTEMATYCZNYCH treningów. Dzięki nim, byłem w stanie przebiec ten dystans w dość dobrym czasie.

Kolejny sukces to poprawa wyniku w zawodach na 10 km o prawie 7 minut. Pierwszy mój start na 10 km to Bieg Powstania. Czas 55:08  , w zeszłym tygodniu Bieg Niepodległości i 48:08

Dyscyplina: Biegi
Dystans Czas Miejsce Nazwa Data Uwagi
42.195 km 04:42:12
04:39:51
Warszawa 33 Maraton Warszawski 2011:09:25 RŻ ATEST
21.097 km 02:01:15
02:00:50
Tarczyn 1 Półmaraton Tarczyński 2011:09:11 RŻ ATEST
20 km 01:58:30 Warszawa Puchar Maratonu 2011:08:06
10 km 00:48:33
00:48:23
Warszawa IV Praska Dycha 2011:11:06 ATEST
00:50:05
00:48:08
Warszawa XXIII Bieg Niepodległości 2011:11:11 RŻ ATEST
00:50:07
00:50:07
Warszawa Biegnij Warszawo 2011:10:02 ATEST
00:55:08
00:53:30
Warszawa XXI Bieg Powstania Warszawskiego 2011:07:30 ATEST
Starty w 2011

Postęp spory. Wiem i czuje, że może być jeszcze większy.

Zdrowie,
Na pewno sport to zdrowie. Pomijając ,że człowiek czuje się lepiej fizycznie i psychicznie to jeszcze jest aspekt estetyczny. Schudłem prawie 8 kg nie stosując żadnej diety ! 🙂 Wiem o tym,aby moje bieganie było bardziej efektywne,dietę należy wprowadzić.

Cel na przyszły sezon to – „3” z przodu. Zarówno w maratonie jak i na 10 km. Jestem w stanie. Mam zamiar zbudować „bazę” w okresie zimowym, aby przyszły sezon był na dobrym poziomie 🙂

Każde zawody to kolejne punkty doświadczenia. Jak w grze RPG 🙂 Zdobyta wiedzą procentuje. Dlatego warto brać udział w różnych imprezach, jak się tylko możliwość.

Trudne momenty…

I Półmaraton Tarczyński. Bardzo udane zawody w mojej ocenie pod względem organizacyjnym. Odbyły się w ten weekend, gdy we Wrocławiu był maraton. Tak, to był ten gorący weekend. Przegrałem na tych zawodach. Ostatnie kilometry to była katastrofa. Było ciężko. Pogoda mnie wykończyła. Na pewno wiedza zdobyta w tym biegu dała mi wiele. Bardzo wiele.

Ostatnie kilometry maratonu Warszawskiego. Oczywista oczywistość, że przyszedł w pewnym momencie kryzys i trudne chwilę. Wnioski wyciągnięte i następny maraton rozegram inaczej. Tak, aby mieć więcej sił na końcowy etap biegu. Zbyt wiele czasu straciłem między 35 a 40 km.

Na koniec.

Bieganie to coś fantastycznego. Życzę sobie tego, aby przyszły sezon był równie udany co obecny w kwestii wytrwałości i o wiele lepszy jeśli chodzi o wyniki 🙂

Sezon ten (pierwszy) to poczatek biegania w barwach Drużyny, którą serdecznie pozdrawiam 🙂

XXIII Bieg Niepodległości 2011 Warszawa relacja

Listopad 11, 2011 3 komentarze

image

Tak. Pierwszy sezon zakończony.

Bieg Niepodległości za nami. Jestem dumny z tego, że uczestniczyłem w tym wydarzeniu. Ponad 7 500 zawodników. Rekord. Patrząc na dzisiejsze wydarzenia w stolicy…cóż.. jedni potrafią świetować i się bawić, inni wolą świętować inaczej wszczynając rozruby i polityczne burdy. Może dla nich także jest to zabawa. Nie wiem. Ja się cieszę, że uczcilem ten Dzień w ten sposób. Biegnąc 10 km w centrum stolicy.

Same zawody dość dziwne w moim wykonaniu.  Po pierwsze na starcie ustawiłem się za zającem na 45 minut.  Po zeszłotygodniowej 10 na Pradze czułem połera 🙂

Teraz wiem, że źle się ostawiłem. Wiele ludzi nic sobie nie robi ze stref czasowych. Byle do przodu. Tak więc od głośnego „start”, linie startu minąłem po prawie 2 minutach. 7 500 biegaczy robi swoje.

Pierwsze dwa kilometry to przedzieranie się do przodu. Tempo poniżej 5 minut. Od 3 km było znacznie lepiej, goniąc zająca ustaliłem najlepszy czas jednego km – endomondo pokazał 3:49 – gps dzisiaj coś szwankował, ale o tym później.

Kolejne kilometry przebiegały w miarę spokojnie. Niezbyt duże zmęczenie. Na wysokości 4 km, czołówka była po nawrocie. Widziałem Mariusza Giżyńskiego na czele. Był gdzieś na 6 km. Miałem przyjemność poznać Mariusza podczas odbioru pakietu przed Praska Dycha. Bardzo miły człowiek. Serdeczne pozdrowienia.

Jak już pozdrawiam, to oczywiście gorące pozdrowienia dla chłopaków z Drużyny.  Miło było spotkać się na trasie.

Na 8 km odczułem zmęczenie. Chyba to był 8 km. Nie wiedząc dlaczego gps twierdził, że już jestem na mecie 🙂 Ja dopiero po chwili dostrzegłem słup – 9km. Przyspieszyłem.  Sił było mało, ale jako, że to ostatni start postanowiłem iść na „pół wyrzygu” 🙂 czyli na pół maksa 🙂 – na maksa będę szedł w przyszłym roku.

Miejsce na mecie 1736,  czas: 00:50:05 netto: 00:48:08 w kategorii wiekowej M20 – 457
2 minuty różnicy brutto-netto !
Tak więc niby gorzej niż tydzień temu, ale i tak dobrze.

Idę oglądać mecz Polska – Włochy.
POLSKA , BIAŁO CZERWONI….

Jak się pojawia zdjęcia będzie aktualizacja wpisu.

Bieganie metodą Danielsa

Listopad 10, 2011 3 komentarze

Stało się. Kupiłem sobie Danielsa, Jacka Danielsa. Ale nie butelkę whisky. Książkę 🙂 Książkę „Bieganie metodą Danielsa”, Jacka Danielsa 🙂

Do wyboru tej pozycji przekonały mnie bardzo dobre wyniki Pawła, wiele pozytywnych opinii oraz fakt, że nie mam osobistego trenera. Od dziś Jack będzie moim trenerem  Nie flasza, książka:)

Wkrótce pierwsze przemyślenia.

A teraz czas spać, trzeba zebrać siły. Jutro (chyba) ostatni start w tym sezonie – Bieg Niepodległości o 11.11 🙂

 

Kategorie:Porady, Treningi

33. Maraton Warszawski – reportaż

Listopad 9, 2011 Dodaj komentarz
Kategorie:Video

IV Praska Dycha 2011 – relacja

Listopad 7, 2011 3 komentarze

Fantastyczne zawody. Podzielone na bieg główny oraz na Szybką Dyche (dla uczestników legitymujących się czasem poniżej 45 minut) – jedna klasyfikacja na koniec. Ponad 800 biegaczy na starcie.

Startowałem w biegu głównym. Z moim czasem 50:07 z Biegnij Warszawo, miałem nadzieje złamać 50 minut.

Zawody odbywały się w malowniczym (ach polska jesień jest piękna) Parku Skaryszewskim na Pradze. Start godzina 12.00
Zimno – ale słoneczne. Pogoda dopisała. Po obowiązkowej rozgrzewce udałem się na linie startu.
Do pokonania było ponad 5 i pół okrążenia parkowej pętli.
Zacząłem dość szybko – na 1 km miałem tempo 4:44 a na 2 – 4:31.

Odczułem to na 5 – 6 kilometrze. W pewnym momencie przez myśl mi przeszło czy się nie zatrzymać.
Straciłem siły. Wypominałem sobie, że dzień wcześniej wieczorem pozwoliłem sobie na piwko(a) 🙂
Tempo spadło do 5:07.
Na szczęście w walce z kryzysem pomógł pewien Pan, który mnie wyprzedził, a ja postanowiłem się uczepić. Biegłem tak do 8 km. Potem mi już odjechał. Nie mniej uważam, że to był ważny moment biegu.

Pod koniec przyśpieszyłem i finiszowałem z czasem jakże dla mnie rewelacyjnym 48:33 🙂
Złamane 50 minut i to z zapasem. Tak jak w połowie był kryzys, to pod koniec czułem, że jest jeszcze siła…

Miejsce 292/734 czas:00:48:33 netto: 00:48:23
Średnia prędkość 4:51 min/km

Wielkie gratulację dla organizatorów Klub Biegacza Tempo Warszawa, Running Consulting Mariusz Giżyński i Kuba Wiśniewski PR za naprawdę udaną imprezę.

Pozdrowienia dla Radka, którego miałem przyjemność poznać i towarzyszył mi podczas spożywania zupki pomidorowej.

p.s. często spotykam się z narzekaniem na pakiety startowe, że to, że tamto, że drogo, że tego nie ma, że dlaczego paluszki. Uważam, że pakiet na bardzo dobrym poziomie. Numer startowy solidny no i bardzo piękny medal na mecie 🙂

W piątek Bieg Niepodległości – apetyt rośnie w miarę jedzenia.. czy 47 się uda, może 46… 🙂

Kategorie:Zawody

Praska Dycha

Listopad 1, 2011 Dodaj komentarz

image

 

Rzutem na taśmę zapisałem się wczoraj wieczorem na „Praską Dyche” – jak nazwa wskazuje, bieg na 10 km na warszawskiej Pradze. Udało się, ponieważ część zapisanych wcześniej uczestników zapomniała uiścić opłatę startową, więc zwolniło się kilka miejsc.

Bardzo dobrze, że mogłem się zapisać (dzięki fejsik). Dzięki temu na zakończenie amatorskich startów w tym roku będzie  druga szansa (poza biegiem 11 listopada) na złamanie 50 minut… Równolegle z Praska Dychą, startuje Szybką Dycha – klasyfikacja dla zawodników legitymujacych się czasem poniżej 45 minut. Będzie szybko 🙂 Jest szansa na szybkie zawody i uzyskanie dobrego wyniku. Zobaczymy.

Póki co długi weekend przebiega pomyślnie pod kątem przygotowań. Udało się zrobić kilka treningów. Biegałem na stadionie kilka razy po 400 m – nie jest źle.

Kategorie:Zawody Tagi: ,