Dziś zadzwonił do drzwi kurier z małą paczuszką.
W środku znalazłem zegarek – a właściwie to “cyfrowy monitor pracy serca” 
Timex IRONMAN® RACE TRAINER

“Nie wystarczy trenować ciężko…By sięgnąć limitów trzeba trenować sprytnie. Timex Ironman Race Trainer™ Cyfrowy Heart Rate oferuje sportowcom niezbędny pomiar danych kluczowych dla osiągnięcia sukcesu. Z pamięcią 10 treningów, chronografem na 50 okrążeń z pomiarem przeciętnego tętna na okrążenie i z 5 timerami interwałowymi z konfigurowalnymi zakresami tętna ten zaawansowany zegarek sportowy czyni poważny trening, poważnie łatwym.“
Już jutro pierwszy trening z nowym “zegarkiem”.
Za tydzień, dwa napiszę więcej i opiszę moją przygodę z Timex Race Trainer.

Mój nowy nabytek. Pulsometr.
W końcu się zdecydowałem.Słyszałem wiele opinię, aby bieganie rozpoczynać od zakupu tego urządzenia.
Nie w moim przypadku. Pulsometr nabylem dopiero po przeszło 5 miesiącach.
Znam już na tyle swój organizm,aby pulsometr był przydatnym narzędziem do poprawy treningów, a nie kolejnym gadzetem.
Sigma kupiona na allegro w dobrej cenie. W zestawie oczywiście pasek na klatę z nadajnikiem. Bardzo dobrze wszystko wygląda. Początkowo prze klikanie się przez opcję i ustawienia było trudne. Ale już chyba wiem o co chodzi
Dziś odbyłem pierszy trening z pulsometrem. 11 km. HR 167, maks 191.
Przede mną troche literatury i testów,aby poprawnie określić HR maksymalne.
Po pierwszym treningu uważam, że dokonałem bardzo dobrego zakupu. Jakoś szkoda mi było pieniążków na Polara. Z drugiej strony była tańsza opcja w Decthlonie – jednak dość uboga w funkcjach.
Więcej wniosków i opinii o Sigmie w przyszłości.
Najnowsze komentarze